Do ks. Grzegorza dotarłam dzięki mojej przyjaciółce i młodszej siostrze. Gdy parę lat temu siostra powiedziała mi, że mają nowego proboszcza i dzieci nie mogą się doczekać kiedy pójdą do kościoła, pomyślałam, że koloryzuje:) Ale potem była Pierwsza Komunia Święta mojego siostrzeńca i już wiedziałam, że jest to duchowny, który przyciąga wiernych do Chrystusa. Dzieci dokładnie wiedziały dla Kogo tam są i jaki ten dzień jest ważny. Nie było stresu, wierszyków i niepotrzebnych atrakcji a kazanie ks. Grzegorza skierowane do dzieci, jednocześnie poruszyło dorosłych.
W parafii bywałam coraz częściej, zapraszana przez przyjaciółkę ... msze święte, młode wino, Alpha, msze uzdrowieniowe, Zesłanie Ducha Świętego, Triduum Paschalne. Dla mnie ks. Grzegorz jest duchownym od przywracania godności tym, którzy tej godności zostali pozbawieni, jest duchownym, który nie wyklucza nigdy i nikogo, tym który mówi, że każdy w Kościele jest kochany i chciany. Otwiera Kościół, tworzy wspólnotę ludzi zjednoczonych wokół Chrystusa, On ich łączy, gdy tak wiele dziś nas dzieli.
Każde spotkanie z ks. Grzegorzem było dla mnie przede wszystkim umocnieniem w wierze, to tego szukam we wspólnocie jaką jest Kościół i dla takiego umocnienia jestem w stanie pokonywać kilometry:) Bo drodzy parafianie mieliście piękne 4 lata posługi ks. Grzegorza, moc Słowa Bożego czekała na Was za rogiem, wystarczyło chcieć wyjść z domu i słuchać...
Dziś przypomina mi się fragment Ewangelii, gdy mieszkańcy Kafarnaum chcieli zatrzymać Jezusa u siebie a On powiedział, że innym miastom też musi głosić Dobrą Nowinę o Królestwie Bożym, bo po to został posłany. Duch Święty jest jak wiatr, posyła nas tam, gdzie jesteśmy potrzebni, być może tam gdzie ziemia jest sucha i jałowa, aby ją ożywić...
Z podziękowaniem
Z modlitwą
I do zobaczenia
Sabina Kazalska, Przyjaciel parafii