Księdza Grzesia poznaliśmy na wielkopostnych rekolekcjach w naszej rodzimej parafii i od razu porwał nasze serca wprost do Serca Boga. Dzięki niemu przylgnęlismy całym sercem do Jezusa, a w parafii Matki Bożej Saletyńskiej znaleźliśmy swój prawdziwy Dom, Wspólnotę i cudownego Duszpasterza. Tu czujemy, że jesteśmy w Jednym Domu, w Jednej Owczarni, w cudownej wspólnocie wśród życzliwych współbraci. Nasza sytuacja nie jest łatwa, jesteśmy małżeństwem niesakramentalnym i wcześniej często czuliśmy się wykluczeni we wspólnocie Kościoła. Dzięki księdzu Proboszczowi Grzesiowi zdecydowaliśmy się żyć jako białe małżeństwo, zostaliśmy otoczeni niesamowitą troską, wsparciem i prowadzeniem w Duchu i Prawdzie przez księdza Grzesia. Po raz pierwszy doświadczyliśmy realnego działania i Darów Ducha Świętego, a nasze połamane życie zaczął prostować sam Jezus przez posługę naszego kochanego księdza Proboszcza. Ale to nie wszystko... Mamy niepełnosprawnego synka, który ma stwierdzone spektrum autyzmu i niepełnosprawność intelektualną. Ksiądz Proboszcz dał nam w parafialnym kościele przestrzeń do tego, że możemy uczestniczyć w regularnych Eucharystiach i spotkaniach z innymi Rodzinami mającymi podobne trudności w zmaganiu się z codziennością wychowywania dzieci w spektrum autyzmu. Brzmi to dość banalnie, ale rzeczywistość jest taka, że z dzieckiem z takimi trudnościami nieraz nie jest się w stanie uczestniczyć w Eucharystii, nieraz w innych kościołach musieliśmy opuszczać mszę już po 10, 15 minutach wśród potępiających i złowrogich spojrzeń innych ludzi, a nawet kapłanów. Nieraz człowiek nie szedł na niedzielną mszę po prostu ze strachu, a stres był tak duży, że z ogromnym bólem serca trzeba było unikać jakichkolwiek nabożeństw... Byliśmy wykluczeni z życia wspólnoty, parafii, nie mieliśmy żadnych szans na jakikolwiek rozwój duchowy... Był tylko żal, rozgoryczenie i ogromna tęsknota za Bogiem. Ksiądz Proboszcz Grzegorz to zmienił w radość, nadzieję i poczucie totalnej Miłości i akceptacji. Ksiądz Proboszcz był również dla nas ogromnym wsparciem podczas problemów ze starszym, już dorosłym synem mającym zespół Aspergera, posługiwał też modlitewnie nad córką, która miała silną depresję i kilka prób samobójczych oraz nad młodszą córką, która miała silne lęki, a po wsparciu modlitewnym wszystko się uciszyło. To także jeszcze nie wszystko... Ksiądz Proboszcz znając naszą trudną sytuację materialną pomógł mi w znalezieniu pracy i wielokrotnie oferował pomoc materialną, zapraszał na rekolekcje, a widząc, że z powodu problemów finansowych nie możemy w nich uczestniczyć oferował pokrycie kosztów rekolekcji. Nie wyobrażamy sobie tej Parafii bez tego Duszpasterza... Czujemy jakby ktoś odbierał nam ukochanego ojca i brata. Nasze życie duchowe pod skrzydłami księdza Proboszcza nie tylko gigantyczne się rozwinęło, my na prawdę zaczęliśmy żyć Życiem Bożym, dokonywać rzeczy, które wcześniej były dla nas nieosiągalne, uczestniczyć i doświadczać Prawdziwej, Żywej Wspólnoty Kościoła Chrystusowego. Dzięki księdzu Proboszczowi uwierzyliśmy Jezusowi i zaczęliśmy prawdziwie poznawać kim On na prawdę Jest i jakie jest nasze powołanie w Ukochanej Matce Kościele Świętym, którego członkami jesteśmy .
Magdalena Roczymska i Artur Machno Roczymski, przyjaciele Parafii