Od urodzenia mieszkam na terenie parafii Matki Bożej Saletyńskiej w Krakowie. Przez kilkadziesiąt lat swojego istnienia parafia ta miała szczeście, że pracowało w niej szereg wspaniałych duchownych np ks Lesław Pańczak, ks. Ryszard Hodura. Tym niemniej, moim zdaniem, ksiądz Grzegorz Szczygieł na ich tle jawi się jako postać wybitna. Przede wszystkim to wspaniały kaznodzieja, jego homilie zapadają mi głęboko w pamięć, umiejętnie łączą głęboką wiedzę teologiczną, rozważania intelektualne ze sferą emocjonalną. Ksiądz proboszcz nie waha się przed poruszaniem w nich tematów trudnych jak np. obecny stan kościoła, zadaje niewygodne pytania na które formułuje pełne pasji, głębokiej wiary odpowiedzi. Każda homilia ks. Grzegorza jest dla mnie przeżyciem religijnym, Emocjonalnym i intelektualnym. Ksiądz Grzegorz to także wspaniały człowiek w kontakcie osobistym, otwarty na innych ludzi, potrafiący ich wysłuchać, obdarzony poczuciem humoru, dystansem do swojej osoby. Nikogo nie potępia i każdego wysłucha. To także niestrudzony organizator życia religijnego na terenie parafii, twórca wspólnot jak np. Młode wino.
Zdaję sobie sprawę, że reguły zgromadzenia przewidują kadencyjność proboszczów, przenoszenie księży do wykonywania innych zadań. Niemniej jednak uważam, że ksiądz Grzegorz powinien pozostać na swoim stanowisku, a jego odejście mogłoby się niekorzystnie odbić na funkcjonowaniu parafii. Moim zdanien ksiądz Grzegorz jest idealnym kandydatem na proboszcxa w dzisiejszych trudnych czasach, człowiekiem, który łączy, a nie dzieli
Krzysztof Ch.