Mieszkam w tej parafii od zawsze i całe życie jestem osobą wierzącą. Za młodych lat byłem animatorem Oazy Nowego Życia, a przez ostatnie dwadzieścia cztery lata należeliśmy z żoną do Domowego Kościoła.
Od kilku lat podziwiam niespotykany dotąd, w moim odczuciu, rozkwit parafii MB Sa-letyńskiej pod przewodnictwem ks. Grzegorza. Kościół jest pełen ludzi, do konfesjonałów ciągną się kolejki, przybywa wspólnot i osób zaangażowanych w posługi, a w niedzielę po Mszach Świętych pijemy kawę na placu kościelnym. Można pomodlić się w duchu Taize, wziąć udział w kursie Alpha, dołączyć do Neokatechumenatu, Szkoły Nowej Ewangelizacji, Domowego Kościoła lub Młodego wina i kilku innych grup. Czuć w tym Ducha Bożego, nowoczesność przekazu i rozmach ewangelizacyjny. Parafia tętni życiem i ściąga ludzi z całego Kra-kowa (i okolic). Dlatego budzi się we mnie bunt, kiedy takie dobro jest podważane.
Jestem też osobiście wdzięczny księdzu Grzegorzowi za zachęcenie mnie i mojej żony do kilkukrotnego już udziału w rekolekcjach „Jezus Żyje” na Górze Św. Anny oraz prowadzenie mnie w nowym rozdziale życia duchowego – osobistej relacji z Jezusem, jaki we mnie otwarły. Prawdę mówiąc, jest to chyba pierwsza w moim życiu tak życzliwa, szczera, głęboka i owocna relacja z kapłanem. Jestem Ci Grzegorz z całego serca wdzięczy za twoją obecność i jej owoce w moim życiu osobistym i małżeńskim, a perspektywa Twojego odejścia z parafii rozdziera mi serce.
Grzegorz Baster, parafianin