“Jezus jest na tym osiedlu…” - powiedział kiedyś ksiądz Grzegorz z uśmiechem i z pasją.
W tym jednym zdaniu jest tak wiele z jego sposobu głoszenia i sposobu życia w naszej parafii i dla naszej parafii, czyli dla ludzi - wszystkich, a szczególnie tych spoza “kościółkowej bańki”. Mam wrażenie, że to właśnie na nich najbardziej mu zależało…
Ks. Szczygieł ma rzadką umiejętność dostrzegania tego, czym żyją ludzie tak naprawde i nie ucieka od trudnych tematów, społecznych wyzwań naszych czasów, różnych kontekstów. Przy czym nie przedstawia swojego komentarza, ale podejmuje ich interpretacje zawsze w relacji do Ewangelii, której sednem jest Miłość Boga do człowieka.
Przychodziłam na “dwudziestki”, bo ks. Grzegorz mówi o Ewangelii w taki sposób, że czuję, że ona dzieje się w moim życiu - tu i teraz, w mojej rodzinie, w moich relacjach, w tym, co trudne i nieuporządkowane, w kryzysie, samotności, zmęczeniu, ale też w szczęściu i wdzięczności. I zawsze zostawia nadzieję albo cichą, zwyczajną pewność o Jego Obecności. “Bo Jezus jest w naszym krwioobiegu” - powiedział kiedyś nasz proboszcz…
Małgorzata Kręcioch, parafianka