Kiedy kilka lat temu ogłoszono, kto obejmie funkcję nowego Proboszcza w naszej parafii, nasunęło się pytanie: Jaka będzie ta kadencja? Ksiądz Grzegorz był zupełnie inną osobowością w tej roli niż wszyscy, których miałam okazję poznać. Dziś z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że była to kadencja wyjątkowa.
Ksiądz Grzegorz to osoba nietuzinkowa pod wieloma względami. Jego niesamowite przygotowanie teologiczne budziło szczery podziw i szacunek. Celebrowane przez Niego "dwudziestki" były dla nas obowiązowym punktem każdego tygodnia. Nasza parafia stwarzała przestrzeń dla każdego – od Neokatechumenatu, Róż Różańcowych i Radia Maryja, aż po Kurs Alfa i wiele innych.
Gdy Róże Różańcowe potrzebowały wsparcia, Ksiądz Grzegorz nie pozostawiał ich samych sobie. Po każdej Mszy Świętej osobiście zachęcał wiernych do włączania się w tę tak ważną inicjatywę. Poranne Roraty były niespotykanym sukcesem – Kościół zapełniał się dziećmi o szóstej rano! Wystarczył prosty, ale genialny pomysł na gorące kakao, by najmłodsi z chęcią wstawali wcześnie i zabierali ze sobą rodziców.
Triduum Paschalne w naszej parafii pod przewodnictwem Proboszcza Grzegorza to wydarzenie, którego nie sposób opisać słowami – to trzeba po prostu przeżyć. Cały rok czekaliśmy na tę uroczystość z niecierpliwością i wielką radością.
Niezwykłość księdza Grzegorza polegała także na tym iż łączył parafian, interesował się ich losem.Był blisko nas, znał nasze troski i doświadczenia, nigdy nie pozostawiał samemu sobie. To proboszcz, dla którego nigdy nie istniało "nie w porę". Zawsze służył braterskim wsparciem.
Dziś z głębi serca dziękujemy za wszystko, co zrobił dla naszej wspólnoty. Słów brakuje, by wyrazić naszą wdzięczność oraz smutek z powodu nagłej zmiany, która nastąpiła. To ogromna strata dla naszej Parafii, wspólnoty i każdego z nas.
Magdalena