Księdza proboszcza Grzegorza poznałam podczas Kursu Alpha. Był to w moim życiu czas zwątpienia i zniechęcenia w stosunku kościoła hierarchicznego, szczególnie jak chodzi o wyższe władze kościelne (księży z własnej parafii szanuję). Kryzys moralny władz kościelnych sprawił, że wybrałam inicjatywę w kościele, która jest ogólnochrześcijańska, a nie tylko katolicka. Ksiądz Grzegorz sprawił, że ja, osoba spoza parafii, poczułam się serdecznie przywitana, jak mile widziany gość. Proboszcz, ze swoim sypatycznym, bezpośrednim podejściem do człowieka i poczuciem humoru, sprawia, że w jego parafii czuję się swobodnie, sympatycznie, bezpiecznie i nie odczuwam dystansu, jaki czułam od innych przedstawicieli hierarchii. Dzięki temu, że z zapałem i energią otwiera parafię na tak wiele wspólnot i inicjatyw ewangelizacyjnych, i ja mogłam znaleźć w nim swoje miejsce. Za to jestem Księdzu wdzięczna i mam nadzieję, że jeszcze długo będzie mógł z nami pozostać i nadal prężnie działać ewangelizacyjnie, tak jak to obecnie robi. Jest idelaną osobą w tym miejscu, w dużym, międzynarodowym już obecnie mieście uniwersyteckim, gdzie jest ogromne pole do ewangelizacji. Ksiądz jest też wytrawnym kaznodzieją i znawcą Biblii, jego kazania pomagają mi zrozumieć Pismo Święte. Sprawił np., że po raz pierwszy zrozumiałam np. sens dawania świadectwa, z czym nikt wcześniej do mnie nie dotarł. Jego entuzjazm do działań ewangelizacyjnych jest też zaraźliwy, co widać po dużej ilości wydarzeń i inicjatyw w parafii.
Maria Michalik