Księdza Grzegorza cenie p.w. za autentyczność, ewangelicznosc, odwagę wychodzenia poza stereotypy funkcjonowania osób duchownych w Kościele, otwarta głowę. Miałam pewnosc, że podczas Eucharystii jego homilia pomoże mi lepiej poznać Boga Trojjedynego, który jest Bogiem bliskim. Czasami słyszałam wyrażony ból z powodu tego, że Kościół nie głosi Ewangelii, ale nie pamietam, żebym poczuła się zgorszona. Z Mszy o uzdrowienie wychodziłam podniesiona. Nie wyobrażam sobie obecnego etapu Synodu bez ks Grzegorza. Gdyby nie to że jestem zaangażowana we wspólnocie u augustianów, na pewno korzystałabym częściej z wielu form praktykowania wiary, które są wspierane przez proboszcza ( u Saletynów modlę się w grupie Matki w Modlitwie). To co zniechęca, to zimno w kościele.
Justyna Sydor, l.48, jestem z sąsiedniej parafii, od wielu lat Saletynów nazywam swoim domem, odnajduje się tutaj.