Z wielką przykrością i zdziwieniem przyjęłam do wiadomości informację, jakoby Proboszcz naszej Parafii Matki Bożej Saletyńskiej ks. Grzegorz Szczygieł, miał zostać odwołany z pełnionej funkcji.
Jestem tutejszą parafianką od 12 lat. Od czasu, gdy Parafię objął ks. Grzegorz Szczygieł doznałam niedoświadczonej wcześniej opieki, zainteresowania moją osobą, moją życiową sytuacją.
Nie ja wyciągnęłam rękę do Kościoła. To Kościół wyciągnął pomocną i opiekuńczą dłoń do mnie gdy tego potrzebowałam.
Jestem starszą, schorowaną emerytką. Przebyłam w ub. roku operację biodra, mam wszczepioną endoprotezę. Jeszcze nie mogę samodzielnie opuszczać mieszkania. W ubiegłym miesiącu przebyłam zabieg przeszczepu skóry na twarzy - rak. Kilkanaście lat temu zmarł na raka mój mąż a 5 lat temu zmarł mój jedyny syn w czasie epidemii koronawirusa.
Większość mojej rodziny też już odeszła.
Dzięki działalności ks. Proboszcza odnalazłam Rodzinę w Parafii.
Wizyty duszpasterskie ("kolęda") odbywają się teraz zgodnie z ich ideą. Ksiądz odwiedzający ma czas i chęć aby dowiedzieć się o życiu i potrzebach parafian. Nie tylko wpaść, pokropić święconą wodą i pomodlić się zdawkowo. Słucha, INTERESUJE SIĘ parafianami. Tego wcześniej nie było.
Proboszcz odwiedza chorych raz w miesiącu z Komunią św. Emanuje wielką sympatią. Patrzy prosto w oczy, życzliwie, co zachęca do zwierzeń. Jest jakby jednym z nas. Jakby wyjątkowy psycholog.
Na parafii prowadzą humanitarną działalność Szafarze. Wyjątkowi, wspaniale przygotowani do swej posługi, misji. Działa również Wolontariat. Korzystam z opieki świetnie przeszkolonego, wykształconego, kulturalnego młodego Wolontariusza.
"Kościół to LUD MÓJ" - dzięki tak po chrześcijańsku, słowami Pana Jezusa prowadzonej przez ks. Grzegorza Szczygła Parafii, nie czuję się osamotniona. Jakbym znalazła nową Rodzinę.
Opowiadam o tym znajomym. Tym, którzy chcą słuchać. Niektórzy odeszli od Kościoła z powodów, które teraz są nagłaśniane.
Tylko w ten sposób - świadcząc słowem, mogę podziękować Księdzu Proboszczowi za działalność i postawę, za dobro, którego doznaję.
Opuszczenie przez ks. Proboszcza Grzegorza Szczygła Parafii byłoby dla mnie osobistą stratą. STRATĄ BLISKIEJ OSOBY
Mam ufność w Bogu, że decyzja o przeniesieniu ks. Proboszcza zostanie cofnięta. Dla dobra Parafii i Parafian.
Kazimiera Bobowska, parafianka