Wszystko zaczęło się od wieczornych Mszy Świętych u krakowskich saletynów. To właśnie tam po raz pierwszy usłyszałam homilie księdza Grzegorza, które stały się dla mnie powodem do regularnych powrotów pod ten adres. Jego słowa były głębokie, a jednocześnie na tyle zrozumiałe, że w czytanej Ewangelii każdy mógł odnaleźć kawałek własnego życia. W sposobie, w jaki głosił Słowo, od początku uderzała mnie jego autentyczna miłość do Boga i wielka chęć dzielenia się nią z innymi.
Niedługo po tym, gdy ksiądz Grzegorz został mianowany proboszczem, mieliśmy okazję osobiście porozmawiać podczas jednego z pikników parafialnych. Podszedł do mnie i mojej rodziny, by się przywitać i zwyczajnie, życzliwie zamienić kilka słów. Między innymi ta autentyczna otwartość sprawiła, że zdecydowałam się dołączyć do prowadzonej przez niego wspólnoty „Młode Wino”. Uczestnictwo w spotkaniach oraz prowadzonych przez księdza rekolekcjach pomogło mi zbliżyć się do Boga i – chyba po raz pierwszy – prawdziwie poczuć się częścią Kościoła.
Szczególnie zapamiętałam moment sprzed roku, gdy ksiądz Grzegorz zaprosił mnie, mojego męża oraz nasze dzieci do uczestnictwa w wielkoczwartkowym obrzędzie obmycia nóg. Jesteśmy rodzicami dziecka w spektrum autyzmu. Po tym dniu otrzymałam wiele wzruszających wiadomości od innych rodziców osób neuroatypowych, dla których to zaproszenie było niezwykle ważnym sygnałem, że w Kościele jest dla nich miejsce.
W ubiegłym roku miałam również okazję obserwować Księdza podczas Przystanku Jezus. Widziałam, z jaką otwartością i serdecznością wychodzi do osób będących daleko poza murami Kościoła, zapraszając je do środka bez oceniania. W tych wszystkich działaniach widać człowieka, który prawdziwie służy innym w imię Boga. Jego życzliwość i postawa sprawiają, że Kościół staje się miejscem otwartym i żywym.
Jestem bardzo rozczarowana tym, że w czasie, gdy tyle mówi się o synodalności w Kościele, decyzja o nagłym przeniesieniu tak oddanego proboszcza zapadła bez jakiejkolwiek transparentności. Została ogłoszona z całkowitym pominięciem głosu nas – parafian.
Ewa Olko - wspólnota "Młode Wino", wspólnota rodziców dzieci z ASD